facebook twitter LinkedIn

{czytanki}

21/09/2008

Feministyczne pogadanki cz. I Hildegarda z Bingen

castleKobieta - dorosły człowiek płci żeńskiej. Taką definicję podaje Mieczysław Szymczak w „Słowniku Języka Polskiego". Jednak kobieta to nie tylko skóra i kości. To pełnowartościowy człowiek, który posiada rozum i wolną wolę. Co więcej, w dzisiejszych czasach my - kobiety jesteśmy nie tylko matkami, żonami, kochankami, ale również zajmujemy poważne...

...stanowiska państwowe czy też prowadzimy własne firmy. To początek wieku XX przyniósł ze sobą tak wielkie zmiany, czyli kobiety silne, które potrafiły zawalczyć o swoje prawa. Gdyby nie one, obecnie nie mogłybyśmy odgrywać ról społecznych, na które mamy ochotę. Cofnijmy się teraz kilka wieków wstecz, do czasów średniowiecznych, kiedy to prawa i przywileje kobiet nie były tak oczywiste jak dziś. Bardzo dużą rolę w tym okresie odgrywały niewiasty przebywające w klasztorach. To właśnie pod ich osłoną mogły otworzyć się i tworzyć. Najznamienitszą z nich była, a może nadal jest, Hildegarda z Bingen. Była kobietą światłą i podziwianą w swych czasach, nie miała trudności z wyrażaniem swych myśli i poglądów na otaczający ją świat. Jednak, jak zapewne wiadomo, los kobiet był zupełnie inny w średniowieczu. Przywileje miały te, które jak Hildeggarda wstępowały do zakonów. Kobiety, że tak powiem zwykłe, były symbolem zła i słabości względem niego. Wtedy liczyła się tylko męska siła, wyrażana zarówno fizycznie jak i intelektualnie. Wynikało to przede wszystkim z dominującej siły rycerstwa. Kobiety nie miały żadnych praw, a te, które całkowicie sprzeciwiały się naukom ojców kościoła i starały się żyć własnym życiem, były inkwizycyjnie tropione i palone na stosach. Losy średniowiecznej, świeckiej kobiety nie zasługują na miano godnych pozazdroszczenia.

Mistyka, szczególnie charakterystyczna dla filozofii niemieckiej, wyznaczała kierunki w filozofii. Podążała w kierunku jedności z Bogiem, poszukiwała transcendencji, Boga w sposób dosłowny. Mistyka to nadzieja na połączenie się z Bogiem. Wśród mistyków dominowały kobiety, to one wyznaczały początki filozofii niemieckiej. Były bardzo zaangażowane w tworzenie kultury. Pomimo, iż średniowiecze nie pozwalało na emancypację, niemieckie mistyczki znalazły na to sposób. Jak już wcześniej wspomniałam, tworzyły i przeżywały swe wizje pod osłoną klasztorów. To był jedyny sposób w jaki mogły tak naprawdę wyrazić swoje uczucia. Mistyka, będąc niepokorna wobec hierarchii kościelnych, była negowana, później inkwizycyjnie tropiona i karana. Można powiedzieć, iż był to początek buntu w kościele, trochę nieuświadomiony, którego szczyt nastąpił w reformacji niemieckiej.

kot

Mistykę niemiecką zapoczątkowały kobiety. Pierwszą filozofką w ogóle, była Hildegarda z Bingen nad Renem. Pisarka, wizjonerka. Swoje wizje przelewała na papier w języku łacińskim. Była oczywiście katoliczką, tworzącą w klasztorze i nie wychodzącą poza chrześcijańskie przykazania. Urodziła się w 1098 roku w Alzacji, a dokładniej w Bermersheim. Ojciec - Hildebert i matka - Matylda od początku uważali swą najmłodszą córkę za świętą, dlatego też postanowili oddać ją na służbę Bogu. W wieku ośmiu lat została powierzona Juttcie, która w roku 1113 stworzyła żeński klasztor pod opactwem Benedyktynów. Jutta wprowadzała Hildegardę w tajniki życia zakonnego. To tu uczyła się śpiewać Psalmy i poznawała Pismo Święte. Jednak jej edukacja sięgała głębiej, a to dzięki Volmar'owi. Był benedyktynem z klasztoru z Disibodenbergu. Aż do swej śmierci w 1173 roku, Volmar był nie tylko przewodnikiem duchowym i spowiednikiem, ale też sekretarzem, oddanym przyjacielem i dyskretnym powiernikiem Hildegardy, który znał jej wizje i wierzył w nie.

Jak wiadomo kobietom w średniowieczu dostęp do wiedzy był bardzo utrudniony. Hildegarda nie miała możliwości zgłębiania jej w tak dużym stopniu, jak jej bracia z klasztorów. Jednak pomimo to, była bardzo dobrze wykształcona. Znała łacinę. Jej pisma wskazują również na to, iż znała ojców kościoła i innych myślicieli średniowiecznych. Śluby zakonne przyjęła w roku 1117. Była stworzona do życia zakonnego. Z łatwością przyswajała sobie wszelkie reguły rządzące nim. Jedyną jej męką była dręcząca ją choroba. Niestety źródła nie podają dokładnych informacji, lecz z tego co wiadomo, była to chroniczna, przewlekła migrena. To właśnie ona otworzyła ją na świat cierpienia i jednoczesnego współodczuwania z innymi cierpiącymi. Po śmierci Jutty w 1136 Hildegarda została ksienią klasztoru. Przez cały czas towarzyszyły jej wizje. W końcu zaczęła przelewać je także na papier.

Ta pierwsza mistyczka przez całe swoje życie wykazywała się olbrzymim autorytetem wśród najmożniejszych tego okresu. Korespondowała z papieżami: Eugeniuszem III, Anastazym IV, Hadrianem IV i Aleksandrem III. Utrzymywała również kontakty z kardynałami legatów, arcybiskupami Trewiru, Kolonii, Salzburga, Utrechtu, Konstancji i Pragi. Również sam cesarz Fryderyk Barbarossa cieszył się jej względami. Także ludzie świeccy nie byli jej obojętni. Służyła im radą i pomocą w ich trudach.

spider

Głosiła liczne kazania, co na średniowieczne czasy było wydarzeniem niespotykanym jak na kobietę. Jednak pod koniec swego życia ksienia z Bingen popadła w konflikt z Kościołem. Zakazano jej i jej siostrom odprawiania jakichkolwiek modlitw i śpiewów na teranie Klasztoru. Jest to tak zwany interdykt kościelny. Przyczyną tego wydarzenia było to, iż Hildegarda pochowała ekskomunikowanego rycerza. Widząc, że ów rycerz przed samą śmiercią zjednał się z Bogiem, ksienia sprzeciwiła się decyzji Kościoła. Własnym pastorałem zrównała wszystkie groby na cmentarzu, aby uniemożliwić ekshumację. Odwoływała się wiele razy od decyzji Kościoła. W końcu po wielu latach, praktycznie tuż przed jej śmiercią interdykt został odwołany przez samego papieża.

Nieodłączną częścią życia Hildegardy z Bingen były wizje, które początkowo przeżywała w samotności. Z biegiem lat, ksienia zrozumiała, że niezwykły dar, który posiada, jest swoistego rodzaju znakiem od Boga. Zaczęła poważniej podchodzić do tej sprawy. Opuścił ją także lęk przed publicznym opisywaniem swych przeżyć. Zwróciła również uwagę na to, że dzięki swemu oświeconemu umysłowi, rozumie, bez jakiejkolwiek ludzkiej pomocy, nauki ewangelistów, proroków czy nawet filozofów. Pierwszym krokiem jaki uczyniła, aby utrwalić swe wizje, było pisarstwo. Oratoria i publiczne wystąpienia kobiet nie cieszyły się w średniowieczu aprobatą, dlatego postanowiła odłożyć je na późniejszy okres, kiedy to jej postać stanie się silniejsza wśród ojców kościoła. Ostatecznym bodźcem do podjęcia pracy nad opracowaniem wizji było dla Hildegardy poparcie ze strony Bernarda z Clairvaux, do którego napisała w 1147 roku pierwszy w ogóle swój list. Bernard upewnił ją o swoim zaufaniu i dał jej odczuć, iż jest przekonany o szczerości jej pokory. Od tego momentu nie wątpiła już więcej w swoje powołanie. W dziełach swych porusza prawie wszystkie filozoficzne i teologiczne problemy swoich czasów, nie ujmując ich jednak systematycznie, ale posługując się językiem wizyjnym, profetycznym i symbolicznym. Wizje, które były jej udziałem nie dokonywały się ani w marzeniach, ani we śnie, ani w stanie obłędu czy też poza sferą władz zmysłowych, lecz pojawiały się w normalnym stanie świadomości.

Ta średniowieczna mistyczka była utalentowaną twórczynią muzyki. Według niej, muzyka, to czyste wspomnienie raju, gdzie Adam wraz z aniołami śpiewał psalmy na cześć stwórcy. Uważała, że śpiew powinien być nieodłączną częścią liturgii, gdyż był równie ważny jak modlitwa i przybliżał człowieka do zbawienia. Wierzyła w twórcze natchnienie pochodzące wprost od Boga. Wierna własnym nakazom, skomponowała operę moralną i wiele pieśni liturgicznych, głównie w konwencji chorału gregoriańskiego, które są wykonywane do dziś.

zamek

Hildeggarda była uważną obserwatorką natury i ludzi. Bazując na greckiej filozofii czterech żywiołów, badała wzajemne oddziaływania pomiędzy światem żywym i martwym oraz ich wpływ na stan organizmu i duszy człowieka. Rezultaty swoich dociekań zawarła w traktacie o leczniczym i szkodliwym działaniu roślin i minerałów, które, jak sądziła, uczestniczyły w nieustannym procesie wymiany wewnętrznych zasobów energii. W rezultacie, jej niektóre poglądy na naturę rzeczy zawierały elementy panteistyczne.

Jak widać Hildegarda z Bingen była najznakomitszą mistyczką swego okresu. Całkowicie zasługuje na to miano, gdyż należała do małego grona kobiet wykształconych, na miarę możliwości oferowanych kobietom w średniowieczu. Zgłaszali się do niej po radę zarówno ludzie najmożniejsi tamtego okresu, jak i osoby świeckie. Te ostatnie pokładały chyba najwięcej nadziei w jej osobie.

To zadziwiająca kobieta swoich czasów, wizjonerka i poważny autorytet dla cesarzy. Doradczyni papieży, wspomożycielka biednych i chorych, wzbudzający strach krytyk zdemoralizowanego kleru, budowniczka klasztorów, odważna misjonarka i płodna autorka, której myśl stanowi interesujący i ważny element w dwunastowiecznych interpretacjach świata i człowieka. Wiek XII, w którym żyła Hildeggarda zajmuje szczególne miejsce w filozofii natury. Jest to stulecie różnych i licznych interpretacji świata. Był to, z jednej strony okres, będący zwieńczeniem wysiłków wieków poprzednich i najdoskonalszą realizacją przyswojenia chrześcijaństwu tego, co odziedziczyło po starożytności. Z drugiej strony stanowił początek nowego etapu - poprzez Arabów na Zachód dostaje się ogromna liczba nowych dzieł filozoficznych Greków, naukowych i astrologiczno - magicznych.

Ksienia z Bingen to kobieta, która osiągnęła bardzo wiele jak na czasy, w których przyszło jej żyć. Pomimo wielu trudności i przeciwności losu, zrealizowała „boży plan" i ukazała światu siłę i moc wiary. Jak widać doskonale jej się to udało. Pisze się o niej nie od dziś, a jej kult będzie trwał zapewne wieki. Ta wielka mistyczka, wystawiła sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu, jakby powiedział sam Horacjusz. Jego słowa świadczą o tym, że bytność materialna jest niczym w porównaniu z duchowym zaznaczeniem obecności swej osoby w danym czasie i miejscu. Ludzie odchodzą, przychodzą inni. Są jednak i tacy, którzy stają się legendą, o których pamięć trwa. Hildeggarda nie tylko była taką osobą, ale dalej nią jest. Jej osobowość, postawa i wartości, jakimi kierowała się w życiu były wzorem do naśladowania zarówno za jej życia jak i teraz, kiedy możemy tylko dowiedzieć się o niej z książek i przekazów.

Pomimo iż nadal oficjalnie nie została uznana przez żadnego z papieży za świętą, trwa nieprzerwanie jej kult. Pamięć o niej jest zapisana w wielu księgach, kronikach. Jej postać została również uwieczniona na kilkunastu obrazach i rzeźbach. Do dziś wielu teologów ubiega się o to, aby nadać Hildeggardzie tytuł doktora kościoła.

txt. martuszyna

fot. Sedans, http://www.sedanscreation.info/

facebook twitter LinkedIn
dodaj komentarz

dodaj komentarz

wpisz kod z obrazka
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):
 

szukaj: