{czytanki}
Humor - veto wobec ironii
Humor i ironia - dwa różne sposoby myślenia i czucia, heterogeniczne formy ekspresji. Tak odmienne a często występujące obok siebie. Należałoby więc wprowadzić między nimi dystans. Jak zauważa Arnold Mostowicz humorysta niczego nie usiłuje zdobyć, nikogo nie nawraca, nikomu nie ulega a raczej obserwuje wszystko i wszystkich z pobłażliwym spokojem. Nie uznaje dogmatów, nie uważa niczego za konieczne, niczego za niemożliwe(1).
Za maską ironii często ukrywa się nienawiść, za tą natomiast zawiedziona miłość do ideału, harmonii, doskonałości. Zwykle jednak miłość ta jest daleko i wysoko od świata. Ironia świadczy o odległości jednostki wobec świata, jest wyniesieniem nieprzeciętnej jednostki nad trywialność tłumu. Ironista jest nie tyle smutny, co chłodny.
Humorysta uśmiecha się do świata takiego jakim został urządzony, czyniąc go jedną z najbardziej pobudzających form twórczości i inspiracji. Człowiek z poczuciem humoru swobodnie żongluje prawami logiki, wznosi się ponad nimi i staje wobec nich z boku. Zestawia realności bawiąc się ich prawami, prowokując przyjęte normy, by wydobyć nowe znaczenia. Cechami prawdziwego humoru są szerokość spojrzenia, szlachetność i prostota. Humor jest jakby trzecim poglądem, znajdującym się między optymizmem a pesymizmem, powagą, żartem, błogością, bólem. Nazywałabym go językiem twórczego realizmu (2).
Humorysta śmieje się nie tylko z innych, ale i potrafi śmiać się z siebie. Humor nie wyśmiewa głupstwa czy wady poszczególnego podmiotu , ile wady, głupstwa świata w ogóle. Humorysta ma w sobie tyle świata, ile zdoła go własną wrażliwością objąć. Za to ironista wyobcowuje świat od siebie o tyle, o ile sam czuje się z niego wyobcowany. W ironii jest bowiem bunt odrzucający prawdziwą akceptacje siebie i świata Jakiekolwiek byłoby oblicze humoru - przestaje być humorem właśnie w momencie gdy przestaje bawić. Żart pozbawiony zabawności jest conratictio in adiecto. Znosi sam siebie dlatego dobry żart nigdy nie jest ekspresją agresji.

Ironia natomiast zaczyna się już od grzechu pierworodnego, towarzysząc całej historii ludzkości w jej linearności czasu aż do śmierci. Powód frustracji ironisty leży również w dialektycznym sposobie myślenia: "ironię wywołać może powszechna dialektyka (..) pozostawiająca sobie samej proces wewnętrznego rozkładu - powszechną ironię świata" (3).
Duchowy komfort humorysty polega na tym, że nie wierzy on ani w ideę grzechu pierworodnego ani w linearną koncepcję czasu. Wierzy natomiast w śmiech...
By tę dialektyczną frustrację znieść proponuję zamiast dialektyki polifrenię. (4)
Realizację tego, co Nietzsche zwał „nie ego nie tu nie omnis" (5), która wprowadza na scenę kultury granice, które zwę gelotologia mystica (6).
Traktując nie agresję a radość jako duchowy cel .Zdrowy śmiech natomiast jako narzędzie oczyszczania instynktu kultury. Przestrzeń polifreniczną umieszczam pomiędzy śmiechem i zabawą, które regulują nawzajem czystość instynktu kultury. Zabawa poza śmiechem (pozbawiona śmiechu) jest bowiem dramatem, śmiech poza zabawą - szyderstwem czy ironią.
Ironista ograniczony żywiołem apollińskim rości sobie pretensje do obiektywizmu, do absolutu i piękna. Józef Bańka (7) z artystyczno - psychologiczną wnikliwością spostrzegł, iż piękna jako wartości absolutnej szukają przede wszystkim ci, którzy odczuwają jego wewnętrzny brak.
Natomiast humoryście bliższy jest subiektywny żywioł dionizyjski. Akceptuje on wszelkie rysy a nawet je prowokuje, sprawdzając w ten sposób swą siłę. Jak mawiał Nietzsche: „do każdego stworu podchodzisz by jeszcze go głaskać".
Ironistę i humorystę różni przede wszystkim język. Humorowi obca jest agresja parodii, ironii a szczególnie satyry. Nie grozi biczem, nie moralizuje, nie dochodzi do okrucieństwa, czy nienawiści. Humorystom obca jest niedelikatność satyryków. Ironista mówi tak, by zrozumiano go inaczej, by dawać do myślenia. Każe innym pokonywać dystans od tego, co powiedziane do tego, co pomyślane. Bawi się innymi i to sam. Humorysta bawi natomiast przede wszystkim innych. Celem ironisty jest wytykanie wad innych. Celem humorysty - ich akceptacja. Humorysta pomaga oswajać i akceptować rzeczywistość, słabości poprzez śmiech.
Gra ironiczna może być najbardziej wirtuozerska, nawet bezinteresowna, ale wyrafinowana (8) może być co najwyżej ironia, za którą stoi również autoironia. Obie pozbawione szyderstwa. Jak zauważa Isaak Passi (9) ironista nie wyprowadza w pole rozmówcy z pobudek interesownych. Kłamstwo jest tutaj wolne, osiąga nawet pewną sztukę ukrywania stanu rzeczy pod maską. Gdy się jednak bliżej przyjrzeć ironii, towarzyszą jej wyniosłość, próżność, pogarda, egocentryzm. Tylko ten ironista, którego stać również na autoironię staje się wolny od siebie, staje ponad sobą, opanowując również sztukę autodystansu. Nie ma jednak chyba niczego zimniejszego i bardzie wynaturzonego niż sztuka dystansu, której towarzyszą sarkazm, szyderstwo i drwina. To ludzkie spojrzenie wyzute z miłości, zapewne również i własnej. Przeczy najnaturalniejszej instynktownej zasadzie „kochaj bliźniego swego jak siebie samego".
Humorysta nie zakłada maski by poniżyć. On w ogóle nie zakłada maski. Zna wartość zarówno rzeczy jak i swą własną. Ma bowiem poszerzone horyzonty nie tylko myślenia, ale i czucia - posługuje się nie dialektyką a polifrenią. Wykorzystując empatię jako bezpośredni aparat oglądu, staje się w swych sądach bardziej od siebie wolny, bezstronny, mający zawsze w swych humorze na uwadze również i drugiego człowieka. On wie, że los ironisty jest tragicznym losem czystego i zimnego wewnętrznie dziecka, które stoi na postumencie swych marzeń, lecz brak jemu jeszcze dojrzałości, czy pokory by w pełni zaakceptować „usterki" świata i własne. Często im wewnętrznie czystszy, tym większa dystansuje go pycha. Domeną ironii jest przede wszystkim chłód, który wdziera się w miłość do świata i w miłość własną. Trudno jest bowiem kochać niedoskonałość a doskonałości tutaj nie ma. Jest jednak humor, który pomaga ten fakt zaakceptować. Polecam.
txt. Monika Kawka
Przypisy:
(1 )Arnold Mostwicz, Przedstawiamy humor francuski, Państwowe Wydawnictwo Iskry, 1968.
(2) twórczy realizm - afirmatywne, pomysłowym spojrzenie i odwaga wprowadzania twórczej fikcji w ramy tego, co powszechnie zwiemy realizmem
(3) Hegel, Vorlesungen, t.1, str. 581.
(4) polifrenia - polilog wewnętrzny, polegający na poszerzonym kanale percepcji i empatii, narzędziem do tego jest śmiech (polifrenia od słowa poli - wiele, frenia - duchy odwagi , wiele duchów odwagi mieszkających w człowieku społem)
(5) F. Nietzsche, "Poza dobrem i złem", Gdańsk 1992
(6) gelotologia mystica - polemika z koncepcją sztuki francuskiego demonologa Pierra Klossowskiego, twórcy koncepcji autoterapii przez sztukę bluźnierczą - demonologia mystica
(7) Józef Bańka - mój ulubiony krytyk sztuki, autor „Recentywizmu w sztuce", „ Metafizyki dla obwiesiów i obskurów" oraz „Traktatu o pięknie".
(8) wyrafinowany - subtelny, czysty
(9) Isaak Passi „Powaga śmieszności", Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1980.
dodaj komentarz