{Poznań - miejsca}
Rozbrat z Poznaniem?
Styczeń tego roku - komornik wkracza na teren skłotu Rozbrat mieszczącego się przy ulicy Pułaskiego. Mieszkańcy (aktualnie rezyduje tam około 20 osób) nastawieni byli pacyfistycznie. Mimo to komornik potraktował ich jak powietrze, w końcu nie są prawowitymi właścicielami działki na Sołaczu..
Większość osób przychodzących na Rozbrat zdaje sobie sprawę z nierealności postulatu zlikwidowania państwa. Opowiadają się za oddolną inicjatywą, społeczeństwem obywatelskim, co dziwnie zbliża ich w stronę demokracji. Działająca przy Rozbracie Inicjatywa Pracownicza popiera strajki związkowców HCP, protesty mieszkańców Poznania przeciwko planowi zagospodarowania przestrzennego, których nie został z nimi skonsultowany, czy protesty przeciwko dużej sieci marketów.
Przez 13 i pól roku swojej działalności ludzie związani z Federacją Anarchistyczną stworzyli szereg inicjatyw m.in. takich jak Masa Krytyczna (rowerowe zakorkowanie miasta ma zwrócić uwagę na brak dróg rowerowych), Jedzenia Zamiast Bomb (Rozbratowcy rozdawali pożywne posiłki na dworcu Zachodnim, jak wspomina z uśmiechem Michał, student biologii „Mieliśmy stałych klientów. Była taka starsza pani która skarżyła się, że jedzenie jest zbyt mocno doprawione, mimo to przychodziła co niedzielę."), działa zespól „Pękające Bębenki" czy świetny DKF nazywany „obiadkiem filmowym" (do wyboru naleśnik ze szpinakiem lub soczewicą, do tego piwo). Pokazywane są filmy często pomijane przez polskich dystrybutorów jak „Zły dotyk" Nicole Kassell (traktujący o problemie pedofilii, w Stanach przyczynek do szerokiej dyskusji), bałkańsko - kiczowato - zabawna „Księga rekordów Szutki" w reż. Aleksanda Manica, czy słynny ostatnio obraz „Cztery miesiące, trzy tygodnie i dwa dni" Christiana Mungiu. Dla porównania DKF w Muzie wygląda tak, że pan ładnie odczytuje z kartki prelekcję przed seansem, a po filmie wszyscy szybko umykają do domów, być może boją się, że będzie odpytywać ich również z kartki?
Zawiązała się silna koalicja, która ma w razie czego pomóc w obronie skłota. Pomoc gwarantują siły anarchistyczne z całej Europy (wystarczy wspomnieć zamieszanie z likwidacją kopenhadzkiego Ungdomshuset , czy berliński Kopi, którego zamknięcie opóźniło się o kilka lat dzięki interwencji skłotersów m.in. z Poznania). Z ruchem wolnościowym solidaryzuje się także m.in. redakcja Krytyki Politycznej, redakcja portalu Poznań HipHop. Pochlebnie wypowiada się m.in. Ewa Wójciak z Teatru Ósmego Dnia czy nawet radni PO. Również fora huczą od komentarzy na temat potencjalnej eksmisji anarchistów. Jak to ujęła Aurelia na forum TuTeja a propos skandalizującej artystki, która wystawiała swoje prace na Rozbracie: „Jak Nieznalska się "ukrzyżuje" na bramie Rozbratu to nie wiem czy kierowca buldożera zdecyduje ją rozjechać".
txt. Magda Genow
fot. rozbrat.org
dodaj komentarz
Trzymam kciuki za Rozbrat! To pozytywne miejsce. Pozdrawiam!
i ja przybede z pomoca bo to wazne miejsce w tym komercyjnym miescie. wszycy tylko sianko i sianko od bazyla az po stary browar. a tu nawet na bramce wpuscza z browarkiem swoim i jak sie zagada to zejda z ceny